Świeże wpisy
- Długo, głęboko o poddaństwie w nowożytnej Europie[jest to tekst do filmu na YouTube i Odysee] Kiedy myślimy o dawnych wiekach, często nasuwają się nam wizje królewskich dworów, balów, bitew, być może żaglowców płynących na inne kontynenty. Ale żeby królowie, damy, generałowie i armie miały co jeść, musieli być chłopi, którzy zaorali pola i zebrali zboże. My jednak będziemy dziś analizować zupełny… Dowiedz się więcej: Długo, głęboko o poddaństwie w nowożytnej Europie
- Dwie nowogrodzianki i upadek republikiTen post jest adaptacją materiału wideo pod tym samym tytułem na kanale Złoto na Klatki. Daleko na północy, wśród błyszczących śniegów i zmarzniętych rozlewisk i mokradeł wznosiła się w średniowieczu metropolia finezji, bogactwa i bazarowej sprzedaży. Nowogród Wielki, pełen domów bojarskich i przepysznych cerkwi, był najdalszą odnogą bałtyckiego handlu prowadzonego przez Ligę Hanzeatycką. Wosk, miód,… Dowiedz się więcej: Dwie nowogrodzianki i upadek republiki
- Tyranobójstwo i rewolucje (Republikańska krwiożerczość II)Część I cyklu: Śmierć za ojczyznę. Część III: Terror (w przygotowaniu). Historię tyranobójstwa otwiera na dobre udany zamach Ateńczyków Harmodiosa i Arystogejtona na Hipparcha. Hipparch był jednym z braci Pizystratydów, sprawujących władzę nad miastem jako następcy swojego ojca, Pizystrata. Pizystrat to modelowy tyran dla starożytnych – jego dojście do władzy opisuje Platon w Państwie (pod… Dowiedz się więcej: Tyranobójstwo i rewolucje (Republikańska krwiożerczość II)
- Śmierć za ojczyznę (Republikańska krwiożerczość I)Część II cyklu: Tyranobójstwo (i rewolucje). Część III: Terror (w przygotowaniu). Koniec stycznia, z rocznicami dwóch najgłośniejszych egzekucji królewskich Europy (21 stycznia 1793 – Ludwika XVI we Francji, 30 stycznia 1649 – Karola I w Anglii), dał mi do myślenia o roli śmierci i przelewu krwi w historii republikanizmu europejskiego. Spójrzmy choćby na dewizę „wolność… Dowiedz się więcej: Śmierć za ojczyznę (Republikańska krwiożerczość I)
- Holenderscy prorocy racji stanuRóżne epoki mają różny zakres akceptowanej politycznej brutalności i różne formy hipokryzji. W tym wpisie zajmiemy się dwoma holenderskimi myślicielami z przełomu XVI i XVII wieku — Lipsjuszem i Grocjuszem — i ich przygodami w pisaniu o amoralnym interesie władzy, w czasach, kiedy mówienie o tym było bardzo ograniczane przez atmosferę intelektualną i cenzurę. Machiavelli… Dowiedz się więcej: Holenderscy prorocy racji stanu
- Ukraina, wyobraźnia i zapory pamięcioweChcę dziś mówić o wyobrażaniu sobie miejsc z daleka — albo, przynajmniej, jako osoba z zewnątrz. Spojrzymy na amerykańskiego pisarza z jego pandemicznymi mądrościami na ukraińskim tle, na rozzłoszczonego polskiego komentatora z wielkimi pretensjami i na trochę najwcześniejszej historii narodowej świadomości Ukrainy. Główne spostrzeżenie jest takie, że historyczni i geograficzni pośrednicy często czynią nasze informacje… Dowiedz się więcej: Ukraina, wyobraźnia i zapory pamięciowe
- Hreczkosieje i gryzipióry, czyli jak byt określa świadomośćA co, jeżeli poglądy ludzi są określane przez ich sposób życia? Niektórym taka teza wydaje się zdroworozsądkowa. Inni wywęszą w niej prędko marksizm. Zastanawiam się od jakiegoś czasu, czy nie można w ten sposób wyjaśnić różnic poglądów między różnymi pisarzami politycznymi w przedrozbiorowej Rzeczypospolitej. Wiąże się z tym, w długim trwaniu, generalny trend rozwoju nowoczesnych… Dowiedz się więcej: Hreczkosieje i gryzipióry, czyli jak byt określa świadomość
- Modrzewski, personalista politycznyAndrzej Frycz Modrzewski zajmuje poczesne miejsce w świadomości historycznej epoki jagiellońskiej (zwłaszcza czasów Zygmunta Augusta) jako główny polski myśliciel czytany za granicą. Niestety, łączy się z tym oczekiwanie, że będzie on reprezentował wszystko, co z góry uznaje się za wartościowe w atmosferze intelektualnej Złotego Wieku i wpisze się w szkolną narrację o Rzeczypospolitej przedrozbiorowej. Co… Dowiedz się więcej: Modrzewski, personalista polityczny
- Dlaczego sarmaccy i anglosascy republikanie się nie lubili?Można by się zatem spodziewać, że istniałoby jakieś widoczne wzajemne uznanie myśli republikańskiej anglosaskiej i „sarmackiej” (polsko-litewskiej). Jednak oba kraje głównie się ignorowały i uznawały wzajemnie swoją wolność raczej za żart niż za właściwy towar.